Koperty z kartonu do szkoły

 

W szkole mojego syna nauczycielka plastyki wpada na coraz bardziej ambitniejsze pomysły odnośnie prac dzieci. Zupełnie jakby uczyła w liceum plastycznym, a nie w zwykłej podstawówce, gdzie lekcja plastyki jest tylko dodatkiem do podstawy programowej. Ostatnio dziecko powiedziało mi, że pani w szkole kazała im zrobić samodzielnie kopertę kartonową, do której będzie można wsunąć kartkę rozmiaru a4. Podejrzewałam, że większość rodziców po prostu kupi taką kopertę swoim dzieciom, żeby się z tym nie bawić. 

Zabawa w klejenie kartonowej koperty

koperta kartonowaJa postanowiłam jednak zagrać uczciwie, licząc na to że wysiłki moje i syna zostaną docenione przez panią nauczycielkę. Zaczęłam od kupienia na poczcie specjalnego kartonu z którego tworzone są takie kartonowe koperty. Jest to bardziej tekstura kartonowa niż sam karton, który przecież jest sztywny, ciężki i twardy i z którego ciężko byłoby zrobić kopertę. Jednakże taki papier bardzo ciężko się klei. Próbowaliśmy z synem kleić to zwykłym klejem do papieru, jednak nie dał on rady. Po prostu nie chwytał takich grubych warstw. Wzięłam więc syna za rękę i poszłam z nim do sklepu papierniczego po kupienie kleju silikonowego. Z doświadczenia, jeszcze z moich czasów szkolnych, wiedziałam że taki klei chwyci wszystko. Najmniej problemów miałam z formą koperty. To jednak najprostsza zabawka origami jaką można złożyć. Kiedy mieliśmy już odpowiedni klei samo uformowanie koperty nie przysporzyło nam problemów. Na koniec kiedy koperta kartonowa była już gotowa dałam synkowi kartkę z bloku rysunkowego, żeby wsunął ją do środka. Była z tym lekkie zamieszanie, bo koperta była odrobinę za wąska. Jednakże przy odrobinie starania udało nam się zmieścić kartkę w środku. Kiedy myślałam, że cała praca już za nami syn powiedział jednak, że to nie jest do końca koperta, ponieważ nie można jej zamknąć, a nie można wysłać otwartej koperty. Zaradziłam i temu problemowi dając mu malutką naklejkę z dziecięcej gazetki do zaklejenia góry koperty. Udało się, domowa koperta kartonowa wreszcie była gotowa.

Następnego dnia okazało się, że bardzo dobrze postąpiłam nie kupując na poczcie zwykłej koperty i nie dając jej synowi do szkoły. Dzieci, które tak postąpiły dostały zaniżone stopnie. Syn był bardzo dumny, że dostał najwyższą możliwą ocenę, chociaż jego praca nie była tak ładna, ja gotowe koperty kupione w sklepie. Wytłumaczyłam mu, że takie kartonowe koperty normalnie robią maszyny dlatego są takie równe, ale przy tym każda jest jednakowa. Natomiast jego praca była wyjątkowa, dlatego została doceniona.