Moje kawowe odkrycie

Bardzo lubię pić kawę. Mogę śmiało nazwać siebie jej wielbicielką. Bardziej jednak od właściwości pobudzających przekonują mnie do niej walory smakowe. Kiedy mam chwilę wolnego czasu, staram się spędzić ją na delektowaniu się filiżanką aromatycznego, czarnego napoju. Jego aromat wpływa korzystnie na moje samopoczucie. Lubię, gdy kawa jest esencjonalna i pełna wysublimowanych nut smakowych. Często próbuję nowych jej gatunków, a stoiska i sklepy z kawą to miejsca, obok których nigdy nie przechodzę obojętnie. 

Harmonijny smak Illy 

kawy illyOstatnio przydarzyła mi się ciekawa sytuacja, której motywem przewodnim była kawa. Zupełnym przypadkiem spotkałam znajomą ze szkolnych lat. Nie widziałyśmy się bardzo długo, trudno nam było sobie przypomnieć ostatnie spotkanie. A kiedyś siedziałyśmy razem w jednej ławce i przeżyłyśmy niejedną szkolną przygodę. Jak to zwykle w takich sytuacjach bywa, jest co wspominać. Ma się wtedy ochotę na jakąś niezmiernie długą pogawędkę. Spotkałyśmy się w obcym dla mnie mieście, które mało znałam. Moja koleżanka natomiast tam mieszkała i zaproponowała kawę w jakiejś swojej ulubionej kawiarence. Do kawy oczywiście nie trzeba mnie długo przekonywać, toteż po chwili siedziałyśmy już wygodnie w fotelikach i zastanawiałyśmy się nad zamówieniem. Ja postanowiłam spróbować kawy illy, ponieważ nigdy wcześniej nie miałam okazji jej skosztować. Jeżeli kiedyś ją piłam, to zupełnie nieświadomie. Widywałam ją oczywiście tu i ówdzie na sklepowej półce, bo jest to przecież znana i ceniona marka. Jej historia zaczęła się we włoskim Trieście, w czasach pierwszej wojny światowej. Od tego czasu zyskała grono miłośników na całym świecie. Sprzedawana jest aż w 130 krajach. Nigdy jednak jej nie piłam. Chciałam więc sprawdzić jej smak i wyrobić sobie na jej temat własne zdanie. Koleżanka gorąco mi ją polecała i w końcu sama również zdecydowała się na zamówienie Illy. Po chwili pachnąca kawa w pięknych filiżankach znalazła się na naszym stoliku. Zapach Illy wmieszał się w bukiet aromatów wypełniających pomieszczenie, tworząc wspaniałą kompozycję kawowych woni.

Już samo przebywanie w kawiarence było miłym doznaniem. Najlepsze wrażenia były jednak dopiero przed nami i nastąpiły po skosztowaniu kawy. Jej smak jest absolutnie wyjątkowy! Delektowałam się dosłownie każdym łykiem. Smak był pełny, wyważony i pełen harmonii. Można było w nim wyczuć ciekawe nuty. Zdecydowanie tę kawę zaliczam do wyrobów z najwyższej półki. Co ciekawe, w kawiarence można było zakupić ziarna kawy na wynos. Oczywiście z tego skorzystałam, by móc cieszyć się smakiem Illy w domowym zaciszu.